jedzenie kimchi

Kimchi jjigae, czyli zupa z kimchi

2:01 PMFilip

W Korei Południowej kimchi jjigae jest trochę jak rosół - każdy ją zna, każdy ją lubi i każdy ją je. Może nawet bardziej niż rosół, bo w przeciwieństwie do niego kimchi jjigae robi się szybko i łatwo. To co, lecimy na koreański obiad?

Kimchi jjigae to nic innego, jak zupa z kimchi (o samym kimchi przeczytacie w oddzielnym wpisie, na który w pełni zasługuje). Mówi się na nią czasem kimchi-zupa albo kimchi-gulasz. Kimchi jada się w Korei ze wszystkim, więc zupa z kimchi - jak nakazywałaby logika - jest jedną z najbardziej popularnych i lubianych koreańskich zup. Ja ją wspominam głównie jako jedno z dań podawanych podczas typowego koreańskiego barbecue, na które zabierała mnie moja koreańska znajoma w Seulu - gdy lądowała w małych miseczkach przed nami pomiędzy kawałakmi girllowanej wpieprzowiny, a kolejnymi kieliszkami soju. 

Kimchi jjigae jest pikantna, aromatyczna i niezwykle uniwersalna, bo podstawowy przepis - kimchi+tofu+grzyby - można łatwo modyfikować: dodając rybę, owoce morza, warzywa albo na przykład boczek marynowany w ryżowym winie (tego spróbujemy dziś). Albo jeszcze więcej warzyw, tworząc z niej super vege opcję na obiad albo lunch, na przykład do pracy. Koniecznie spróbujcie - nawet jeśli nie teraz, to zachowajcie sobie ten przepis na jesień, bo to zupa, która rewelacyjnie rozgrzewa. Na długie, ciemne wieczory (tfu tfu!) będzie jak znalazł. Jesienią świetnie się też sprawdzi przez grzyby: shiitake z oryginalnego przepisu można zastąpić każdym innymi gatunkiem, a ja spróbowałem z kurkami. Wyborna! 





KIMCHI JJIGAE Z KURKAMI 
SKŁADNIKI (2-3 porcje)
- 150 g boczku pokrojonego w dużą kostkę
- 1 łyżka marynaty mirin (wino ryżowe)* 
- ok. 100 g kimchi (w sporych kawałkach)
- ok. 150 g kurek
- ¼ małej cebuli pokrojonej w cienkie plasterki
- 150 g tofu pokrojonego w grube plastry
- mała garść szczypiorku pokrojonego w 1 cm kawałki
- 250 ml wody

Baza zupy – wymieszaj w misce:
- 1/2 łyżeczki płatków chili
- 1 łyżka jasnego sosu sojowego
- 1 łyżeczka koreańskiej pasty chili**
- ½ ząbka czosnku, drobno posiekanego

* możesz pominąć
** pasta z chilli Gochujang to podstawa ostrej koreańskiej kuchni – ciężko ją przygotować w domu, więc jeśli nie masz pasty ze sklepu, pomiń ten składnik i dodaj ½ łyżeczki płatków chili więcej

PRZYGOTOWANIE
1. Wymieszaj boczek z marynatą mirin i odstaw na 15 min. Jeśli nie masz wina ryżowego, pomiń ten krok.  
2. To danie jednogarnkowe (hurra hurra!), więc w dość wysokim garnku podgotuj/podsmaż kimchi – krótko, tylko aż odrobinę zmięknie (kimchi jest wilgotne, więc nie musisz dodawać wody/oleju). Wyjmij je na chwilę z garnka, żeby na dnie rozłożyć równo kawałki boczku. Na niego wrzuć bazę zupy z przyprawami i z powrotem ułóż kimchi, dodaj kurki i cebulę i ułóż równo plastry tofu. Wlej wodę – aby niemal zakrywała tofu. Zagotuj na dużym ogniu i od razu zmniejsz na średni.
3. Gotuj około 10-15 minut – musisz tylko ugotować boczek i kurki. Mieszaj zupę delikatnie, polewając tofu gotującym się bulionem. Pod koniec dorzuć szczypiorek i wyłącz ogień.
4. Garnek z zupą postaw na stole – w Korei Południowej dzieli się wszystkim, co na stole, więc porcję każdy nałoży sobie sam. Jeśli masz ochotę na bardziej sycący obiad, podawaj z białym ryżem. Smacznego!  






ZOBACZ

0 komentarze