Ameryka Południowa Bogota

Obrazki z Bogoty

2:13 AMFilip

Bogocie nie można odmówić pazura i charakteru - zwłaszcza zimą, gdy całymi dniami siąpi drobny deszcz i jest raczej chłodno (albo przeraźliwie zimno, jeśli przyleciało się z wybrzeża). Duża, ruchliwa i łypiąca spode łba. I ładna, jeśli umie się patrzeć i zobaczyć detale. 

Bogota nie wpisała się na listę moich ulubionych miast. Prawdę mówiąc, zupełnie jej nie poczułem... Zrzucam to trochę na karb nagłej i drastycznej zmiany otoczenia - słonecznej, karaibskiej prowincji na dżdżyste i chłodne mega-miasto. Jeśli ktoś mnie zapyta, co w Kolumbii zobaczyć - Bogota będzie raczej na ostatnim miejscu.

Udało mi się jednak załapać na świetną free walking tour (darmowy spacer? wycieczka chodzona? może macie jakieś propozycje, bo ja poległem... informacje praktyczne, jak zawsze, znajdziecie na końcu wpisu) po najbardziej znanej dzielnicy La Candelaria (która z daleka pachnie bohemą) i tę wycieczkę mogę Wam polecić, jeśli zdecydujecie się zajrzeć do Bogoty. Sami z resztą zobaczcie, czy Wam się podoba.


































INFORMACJE PRAKTYCZNE

JAK I KIEDY JECHAĆ: Do Bogoty przylecicie (z Europy bezpośrednio liniami KLM, Air France, Iberia, Lufthansa, Air Europa lub południowo amerykańskimi Avianca i LATAM; z innych miast w Kolumbii najtaniej VivaColombia lub trochę drożej LATAM/Avianca; UWAGA: jeśli na stronie LATAM szukacie lotu krajowego w Kolumbii, ustawcie kraj strony na "Colombia" - ceny w kolumbijskich peso będą dużo niższe, niż w USD) albo przyjedziecie autobusem (polecam linie Berlinas i Expreso Brasilia). Zimą mży, często cały dzień.

GDZIE SPAĆ: Najwięcej hosteli znajduje się w dzielnicy La Candelaria, jednak ja zdecydowałem się na położoną bardziej na północy Chapinero - dużo spokojniejsza, bardzo przyjemna, mnóstwo w niej wiktoriańskich kamieniczek. To aspiracyjna, hipsterska dzielnica, którą od centrum dzieli 15-minutowa przejażdżka Transmilenio (czyli południowo amerykańską chimerą autobusów i metra - jeżdżą one po specjalnych buspasach, a zatrzymują się tylko na swoich stacjach, gdzie są bramki, automaty biletowe, podwyższone perony, itp.). Zatrzymałem się w super czystym, designerskim Republica Hostel.

Jeśli jednak szukacie hotelu: nowoczesnego i niedaleko lotniska (ale świetnie skomunikowanego z centrum), zobaczcie Aloft Bogota Airport Hotel - rewelacyjne łóżko, zdrowe śniadanie, świetna obsługa.





CO ROBIĆ: Wybrać się na darmową wycieczkę po centrum miasta z Coltrips - zobaczycie najważniejsze budynki, spróbujecie dziwacznych, kolumbijskich owoców, chichy (kukurydzianego alkoholu) i liści koki. A po południu zajrzeć do jednej z kawiarni na typową przekąskę, czyli gorąca czekoladę z żółtym serem (najbardziej znana jest tradycyjna kawiarnia Pasteleria Florida).




ZOBACZ

0 komentarze