Ameryka Południowa Peru

Co zjeśc w Peru? 8 rzeczy, których musisz spróbować!

9:40 AMFilip

Przy bliższym poznaniu Peru okazuje się niezwykle smaczne. Czasem wystarczy tylko przekopać się przez ryż i frytki, żeby odkryć sporo ciekawych dań, trochę orientalnych wpływów i masę intrygujących smaków. Jeśli jeszcze nie zaplanowaliście wakacji, pomyślcie o magicznym Peru i koniecznie spróbujcie tych smaków!

1. Ceviche

Danie, którym Peruwiańczycy dumnie się chwalą, a wszelkie dyskusje podważające jego peruwiańskie korzenie ucinają w przedbiegach. Ceviche różni się odrobinę pomiędzy regionami kraju, ale podstawą zawsze są kawałki świeżej ryby zamarynowane krótko w soku z cytrusów (w Peru limonki albo gorzkiej pomarańczy), przez co mięso lekko ścina się z zewnątrz, a w środku pozostaje surowe i soczyste. Do tego grube plastry cebuli, odrobina typowych dla danego rejonu papryczek chilli oraz sól i pieprz. Na talerzu znajdziecie też solidny kawałek gotowanego słodkiego ziemniaka i ziarna kukurydzy do pochrupania (zwykle gotowanej, ale w Andach na przykład suszonej, która jest smażona i przypomina częściowo uprażony popkorn). Proste jak drut, przepyszne, pozycja najbardziej obowiązkowa z obowiązkowych! 

2. Lomo saltado
www.quericavida.com
To chimera kuchni peruwiańskiej i… chińskiej, a twór ten ma nawet swoją wdzięczną nazwę chifa - knajpy ją serwujące znajdziecie w całym kraju. Lomo saltado to dziecko emigrantów z Państwa Środka, którzy osiedlali się kiedyś w Peru, przyswajając elementy kuchni Indian. Najprościej mówiąc to paski wołowiny smażone na woku w sosie sojowym z pomidorami, cebulą, ostrymi papryczkami aji amarillo i nieodzownymi w Peru ziemniakami. Danie podaje się z białym ryżem i daję uciąć rękę, że z jego znalezieniem będziecie mieli najmniej problemu - zawsze któraś lokalna jadłodajnia karmi nim Peruwiańczyków w porze lunchu w ramach menu del dia, czyli po prostu dania dnia. Smakuje wybornie!

3. Aji de gallina

To jeszcze jeden klasyk, który upolujecie w menu del dia (jeśli akurat nie jest nim lomo saltado). Danie bardzo ładne (bo jaskrawo żółte!) i zaskakująco złożone w smaku: gęsty, kremowy sos z serem jest lekko ostry od pomarańczowych papryczek aji amarillo, a jednocześnie delikatnie słodki od mielonych orzechowy (zwykle włoskich). Znajdziecie w nim też gotowane ziemniaki, kawałki kurczaka, a na wierzchu gotowane jajko. Oczywiście podawane z ryżem. Szczerzę radzę porządnie się wcześniej przegłodzić!

4. Rocoto relleno

Uwielbiane przez peruwiańskich górali danie, które ja poznałem w pięknej Arequipie u stóp wulkanu - pikantną paprykę rocoto nadziewa się masą z wołowiny w superaromatycznym sosie pomidorowym (jego składniki mogą być przeróżne: śmietana, cebula, czosnek, oliwki, rodzynki, orzeszki ziemne, natka pietruszki, oregano i tak dalej) z gotowanymi jajkami i serem, a później zapieka. Zwykle podaje się z pastel de papa, czyli zapiekanką ziemniaczaną. Kolejne danie-killer? Cóż, Peruwiańczycy nie bawią się w sałatki - jak jeść, to porządnie! 

5. Picarones

To świetna opcja na deser - o ile tylko znajdziecie na niego miejsce po którejś z pozycji powyżej. Najlepiej odczekajcie chwilę, poplączcie się po Limie i zafundujcie sobie porcję picarones na jednym z klimatycznych skwerków w dzielinicy Barranco. A czego się spodziewać? Pączków! No, może nie do końca, ale to najbliższe, co przyjdzie Wam na myśl. Picarones to smażone w głębokim tłuszczu krążki z ciasta z dyni i ziemniaków, chrupiące z zewnątrz i miękkie w środku, polane gęstym, słodkim syropem z chancaca (ciemnego, nierafinowanego cukru trzcinowego). Ja też zamówiłem drugą porcję, więc się nie krępujcie!

6. Czekolada

Czekoholicy uważajcie! Jednym z moich najsmaczniejszych wspomnień z Peru jest właśnie czekolada - nie przesadzę twierdząc, że to w wysokogórskim Cuzco jadłem najlepszą, najbardziej kremową gorzką czekoladę w życiu. W Peru znajdziecie czekolady produkowane w lokalnych, niewielkich manufakturach i naprawdę warto ich spróbować, bo są niebywałe - na przykład mocno kakaowa z solą wydobywaną z andyjskiego solniska Salinas de Maras albo z prażonymi ziarnami komosy ryżowej. Nie żałujcie więc sobie - zawsze możecie powiedzieć, że czekolada skutecznie przeciwdziała chorobie wysokościowej. A zdrowie jest najważniejsze! 

7. Cherimoya
www.tripsanthology.com
Znacie to uczucie, gdy próbujecie czegoś nowego i nie macie zielonego pojęcia, do czego porównać smak, który macie w ustach? Taka jest właśnie cherimoya, dla wielu najsmaczniejszy owoc na świecie. Kremowa, niemal puszysta, jak bita śmietana, słodka, soczysta, trochę jak tutti frutti (a trochę nie), a może odrobinę jak guma balonowa. Do końca jej nie rozgryzłem, choć objadałem się nią jak szalony (z owsianką i jogurtem, polecam!). Spróbujcie i koniecznie dajcie mi znać, czy i co Wam przywodzi na myśl! 

8. Pisco sour

I wreszcie czysty hedonizm w płynnej postaci, ale nie spróbować narodowego koktajlu Peru po prostu nie można! Niby nic wymyślnego: shot pisco (wódki z winogron, w największym skrócie), sok z limonki, białko jaja i kilka kropel gorzkiej angostury ze schłodzonego szejkera, ale daje rady i wchodzi cudownie - tylko uważajcie, bo poranek może być ciężki!

*9. Pozycja extra dla twardzieli: cuy, czyli… świnka morska

Na koniec opcja dodatkowa i absolutnie nieobowiązkowa, bo wielu na myśl o niej się wzdryga. Jeśli jednak jesteście twardzi i otwarci na nowe doświadczenia, spróbujcie cuy. Peruwiańczycy jedzą ją celebrując ważne wydarzenia - ja na przykład zostałem poczęstowany świnką podczas indiańskich urodzin. Przygotowuje się ją na dwa sposoby (piecze lub smaży), mięsa ma niewiele, a w smaku przypomina kaczkę i królika (przynajmniej dla mnie). To niekoniecznie smak, dla którego wrócę do Peru, ale te kameralne urodziny przy piwie Cusqueña wspominam z wielkim sentymentem! 

Ja Peru pokochałem bez reszty (w kółko to powtarzam, więc pewnie już pamiętacie ;)) i  nogami przebieram, żeby tam wrócić. Jeśli Was też trochę kusi (jeśli nie, koniecznie poczytajcie inne wpisy!) i myślicie o ciekawym kierunku na urlop, wrzućcie Peru na swoją listę i dajcie znać - chętnie dorzucę jeszcze kilka pozycji do tych 8 powyżej!

O opisanie moich ulubionych peruwiańskich smaków poprosiła mnie ITAKA, która może Wam pomóc zorganizować podróż do Kraju Inków - polecam Wam Peru z całego serca, to niezwykle smaczne i magiczne miejsce! 




ZOBACZ

0 komentarze